Potencjał prince2, czyli procesy działania, zaplecze i fachowe szkolenia z IT

Sposób działania, zwłaszcza w świecie obfitym w marketing i rozwój osobisty, jest dość ważna. Zarządzanie produktami w świecie biznesu jest ściśle powiązane z informatyką, a więc swoistym światkiem IT. Sprawia to, że nad projektami pracują dwa piony: informatyczny i nie-informatyczny.

Prince2 jest angielskim skrótem oznaczającym zarządzanie projektami w środowisku. Ta metoda ma kilka właściwości – rzeczywisty czas wykonywania projektu, mierzalne produkty (wyniki), pulę zasobów, system działania i strukturę organizacyjną, kluczową do przeprowadzenia i kierowania projektem.

Praca przy komputerze

Autor: Michael Coghlan
Źródło: http://www.flickr.com

Zasoby naturalne to naturalnie czynniki sprzętowe i wyposażenia, finansowe to pieniądze, a ludzkie to kompetentna kadra.

Jeśli po zapoznaniu się z tym tekstem myślisz, że warto byłoby głębiej poznać to zagadnienie, to dodatkowo zerknij tutaj.

Zajmiemy się tutaj mechanizmem wykonawstwa, który niewspółgrający jest przyczyną wielu niepowodzeń projektowych na starcie. Prince2 nie jest konkretnym środkiem, gwarantującym złoty środek już na starcie jego wykorzystania – . Stosowanie tej metody to dłuższy proces, składający się z powiązanych podprocesów, które mają udoskonalić efekt końcowy, taki jak zarządzanie strategiczne, inicjowanie, sterowanie.
W dobie nowoczesnych projektów istotną rolę spełniają specjaliści IT. Ich potencjał jest dziś na wagę złota, jednakże dyskusyjna jest kwestia niezależności ich pionu wobec decyzji kierownictwa. Wielu ekspertów od IT wychodzi z założenia, że to od nich zależy w największym stopniu powodzenie projektu i należy ich pomysłom podporządkować się. W hierarchicznie rozłożonej drabince decyzyjnej rządzi zarząd projektu, który decyduje o kompleksowym ładzie, budżecie i możliwych zmianach.

Stół z laptopami i dokumentami

Autor: Kennisland
Źródło: http://www.flickr.com

Utrzymywanie informatyków na dystans, zwłaszcza, kiedy mowa dotyczy projektów wybitnie komputerowych, inspirowanych przez programy, rodzi dyskusje i kontrowersje. Szczególnie w rodzimym środowisku. Nic zatem dziwnego, że sektor IT – widząc znaczący rozwój usług i rynków komputerowych – dąży do przejmowania wpływów na wielu polach decyzyjnych. A więc również w metodzie zarządzania procesami decyzyjnymi prince2.

Sukces od zawsze zależał od kooperacji pionów decyzyjnych. Podobnie wygląda to w przypadku sprawdzającej się brytyjskiej metodologii zarządzania projektami. To czas i determinacja weryfikują skuteczność przedsięwzięcia.